niedziela, 4 marca 2012

280 Czarno-biały...

...w wędrującym żurnalu Cynki:

czułam - przez mózg przechodził pogrzeb -
minuta po minucie
kondukt szedł - szedł - i deptał we mnie
butami zdolności czucia -

gdy wszyscy żałobnicy siedli -
monotonne egzekwie

załomotały bębnem - umysł
zaczął mi w końcu drętwieć -


słyszałam - jak podnoszą skrzynie -
skrzypią ich ołowiane buty -
tu rozdzwoniła się przestrzeń,

jakby niebiosa były dzwonem -
uchem - całe istnienie -
a ja i cisza - porzuconym
w klęsce - samotnym plemieniem -


a wtedy - deska w dnie rozumu
trzasnęła - zaczęłam spadać -
tłukąc się o krawędzie światów -
aż je przestałam poznawać -


Emily Dickinson


Materiały: gesso, wydruk, czarna farba akrylowa, stemple.

11 komentarze:

Guriana pisze...

wgapiam się w całość, w klimat i detale i ochłonąć nie mogę!!:)))

Jyoti pisze...

Niezwykle ujęłaś w obraz bezdenną rozpacz i smutek!
Pięknie!!!

angel pisze...

wspaniały wpis!

druga szesnaście pisze...

i ja też nie mogę ochłonąć.
Mistrzostwo!

JaMajka pisze...

Piękny i bardzo refleksyjny, pełen emocji wpis...

Dorotka pisze...

piękna interpretacja świetnego tekstu, zawsze poruszała mnie e.d.

cynka pisze...

Martyno
poruszona do głębi


dziękuję

marysza pisze...

padlam na pysk ;O genialny wpis! no genialny!!!!!!!

Kobens pisze...

Wbiłaś mnie w podłogę! CUDO!

BETIK pisze...

Ja też patrzę i wzdycham... Genialny wpis!! Jak i cała reszta twoich dzieł:)

Nordstjerna pisze...

No i co tu dodać do słów poprzedniczek... Wspaniały!