czułam - przez mózg przechodził pogrzeb -minuta po minucie
kondukt szedł - szedł - i deptał we mnie
butami zdolności czucia -
gdy wszyscy żałobnicy siedli -
monotonne egzekwie
załomotały bębnem - umysł
zaczął mi w końcu drętwieć -
słyszałam - jak podnoszą skrzynie -
skrzypią ich ołowiane buty -
tu rozdzwoniła się przestrzeń,
jakby niebiosa były dzwonem -
uchem - całe istnienie -
a ja i cisza - porzuconym
w klęsce - samotnym plemieniem -
a wtedy - deska w dnie rozumu
trzasnęła - zaczęłam spadać -
tłukąc się o krawędzie światów -
aż je przestałam poznawać -
Emily Dickinson

Materiały: gesso, wydruk, czarna farba akrylowa, stemple.
11 komentarze:
wgapiam się w całość, w klimat i detale i ochłonąć nie mogę!!:)))
Niezwykle ujęłaś w obraz bezdenną rozpacz i smutek!
Pięknie!!!
wspaniały wpis!
i ja też nie mogę ochłonąć.
Mistrzostwo!
Piękny i bardzo refleksyjny, pełen emocji wpis...
piękna interpretacja świetnego tekstu, zawsze poruszała mnie e.d.
Martyno
poruszona do głębi
dziękuję
padlam na pysk ;O genialny wpis! no genialny!!!!!!!
Wbiłaś mnie w podłogę! CUDO!
Ja też patrzę i wzdycham... Genialny wpis!! Jak i cała reszta twoich dzieł:)
No i co tu dodać do słów poprzedniczek... Wspaniały!
Prześlij komentarz