Ufff padam na pysk... Miałam się tu odezwać 1-go, ale nie miałam siły. Wrzucam ostatnie strony żurnala grudniowego:
31

Widać w tych wpisach moje zmęczenie... Ale mam nadzieję, że po sobocie będzie już tylko lepiej ;)A tak prezentują się wszystkie razem:
Jeszcze raz dziękuję ekipie scrapki-wyzwaniowo! To był niesamowity miesiąc dla mnie, pierwszy raz tak systematycznie zapisywałam swoją codzienność. Będę do tego "grudniownika" wracać i wspominać... Dzięki!
A z nowym rokiem przyszedł czas na nowe wyzwania! Z Craft Artwork ruszamy z kopyta (z kopyt...? jest tam więcej niż jedno kopyto he he he), masa ciekawych tematów w planach, oj będzie się działo, powiadam Wam :) Dziś zapraszam do wzięcia udziału w wyzwaniu ATC - przysłowie {KLIK}. Oto moja interpretacja:
A z nowym rokiem przyszedł czas na nowe wyzwania! Z Craft Artwork ruszamy z kopyta (z kopyt...? jest tam więcej niż jedno kopyto he he he), masa ciekawych tematów w planach, oj będzie się działo, powiadam Wam :) Dziś zapraszam do wzięcia udziału w wyzwaniu ATC - przysłowie {KLIK}. Oto moja interpretacja:
Przysłowie całkiem przypadkiem gdzieś znalezione, wcześniej go nie znałam i wryło się w pamięć ;)
Pozdrawiam,
M.
Pozdrawiam,
M.






5 komentarze:
cudne prace!!! szczególnie ostatnia :)
haha super prace :D
co do sylwestra to tez jakos tak mi sie go nie chce celeborowac.. taka przymusowa impreza.. ale i tak clzowiek robi to co wszyscy xd
Fantastyczne prace!!!
Mój grudniownik leży sobie odłogiem i czeka na... mój urlop ;))
:*
jak zwykle zachwycające, wszystko ;-) ten ostatni kolażyk bardzo mi bliski ;-)
Fantastyczne!!!
Hm.. Też nie celebruję. Nawet nie zawsze siedzę do północy, bo wyjątkowo, dokładnie w tym dniu, zawsze, ale to zawsze, chce mi się spać już o 18tej :D
Prześlij komentarz