...szlag mnie jasny trafił. przyjechało bydło i zdemolowało moje miasto. wielcy mi patrioci w kominiarkach na twarzach i z pałkami w rękach... cholera, że coś takiego w takiej ilości żyje i tlen innym zabiera... ehhh... musiałam to z siebie wywalić.
Martyno, miałam takie samo odczucie, kiedy po dniu spędzonym w zmrożonych górach, z dala od tego wszystkiego, odpaliłam komputer. Ohyda. Miałam wieszać fotkę na wyzwanie Art Piaskownicy, - cisza, spokój, rude trawy, szron na drzewach. Nie powieszę. Nie z TĄ datą :/
wytwory - ogólnie pisałam o całym tym motłochu, nie ważne skąd, z Wawy pewnie multum, chodziło mi o cały najazd w jedno miejsce. sorry jeśli poczułaś się urażona, nie miałam takich intencji.
Niestety - bydło istnieje niezależnie od lokalizacji. Że te beznadziejne demonstracje dwóch ścierających się ze sobą organizacji są super okazją dla wszystkich "skibolałych" ludzi spoza wawki do wyżycia się - to cóż, nikt z nas nic na to nie poradzi. A że wiele osób jest nie z W-wy, mówi się o tym sporo w kontekście, że to świetna okazja do wszczynania burd niestety. Tak więc "wytwory" - luz. Bo jeśli osobiście cię w naszej stolicy nie było w kominiarce, to chyba nie masz się o co obrażać :D:D:D:D:D
Martyno - niestety uważam, że debili na świecie nie brakuje (bardzo rzadko z moich ust wypływa taka konkluzja), ale jeśli się patrzy na to, co się działo dziś na ulicach Warszawy, to innej konkluzji wypluć się z siebie niestety nie da. Generalnie im współczuję.
Zawsze mnie zadziwia, ile brudu, zła siedzi w ludziach. Nie rozumiem tego. Jakaś banda bezmózgów miała okazję do mordobicia. Istnienie ludzkie to jednak paradoks.
7 komentarze:
Tobie ulżyło, a mnie zdenerwowało.
Skąd wiesz, że WARSZAWIACY nie brali w tym udziału?
Bydło zawsze musi do Warszawy przyjechać?
Martyno, miałam takie samo odczucie, kiedy po dniu spędzonym w zmrożonych górach, z dala od tego wszystkiego, odpaliłam komputer. Ohyda.
Miałam wieszać fotkę na wyzwanie Art Piaskownicy, - cisza, spokój, rude trawy, szron na drzewach. Nie powieszę. Nie z TĄ datą :/
wytwory - ogólnie pisałam o całym tym motłochu, nie ważne skąd, z Wawy pewnie multum, chodziło mi o cały najazd w jedno miejsce. sorry jeśli poczułaś się urażona, nie miałam takich intencji.
Tez się zbulwersowałam okrutnie. Chryję robić w taki dzień! To dopiero patrioci zakichani! Wrrr
Niestety - bydło istnieje niezależnie od lokalizacji. Że te beznadziejne demonstracje dwóch ścierających się ze sobą organizacji są super okazją dla wszystkich "skibolałych" ludzi spoza wawki do wyżycia się - to cóż, nikt z nas nic na to nie poradzi. A że wiele osób jest nie z W-wy, mówi się o tym sporo w kontekście, że to świetna okazja do wszczynania burd niestety. Tak więc "wytwory" - luz. Bo jeśli osobiście cię w naszej stolicy nie było w kominiarce, to chyba nie masz się o co obrażać :D:D:D:D:D
Martyno - niestety uważam, że debili na świecie nie brakuje (bardzo rzadko z moich ust wypływa taka konkluzja), ale jeśli się patrzy na to, co się działo dziś na ulicach Warszawy, to innej konkluzji wypluć się z siebie niestety nie da. Generalnie im współczuję.
Głupoty oczywiście :)
Zawsze mnie zadziwia, ile brudu, zła siedzi w ludziach. Nie rozumiem tego. Jakaś banda bezmózgów miała okazję do mordobicia.
Istnienie ludzkie to jednak paradoks.
Prześlij komentarz