Złapałam jakieś choróbsko i dogorywam... Nie nadążam nad tym co się dzieje u Was, nie wyrabiam z wyzwaniami... Ciężko jest...
Pomyślałam, że się odezwę, że żyję (ledwo...) no i mam do pokazania zaległe prace.
Pierwsze to inchies na wymianę organizowaną jeszcze na "starych" Polkach (poleciały do Ani):
Pomyślałam, że się odezwę, że żyję (ledwo...) no i mam do pokazania zaległe prace.
Pierwsze to inchies na wymianę organizowaną jeszcze na "starych" Polkach (poleciały do Ani):
9 komentarze:
No kochana - zdrowiej szybko i zbieraj siły na nowe wyzwania ;)
dokładnie! zdrowiej nam kobitko :* i sił nabieraj! sio choróbsko!!!!
proszę Cię, zdradź co jest na tym inchies? kolory i spękania są obłędne, ale to "coś" wystające nie wiem czemu, ale wywołuje we mnie jakieś niepokoje ;) chyba za dużo horrorów się naoglądałam, gdy byłam podlotkiem ;)
ha ha ;) ptaku kochany - to są takie akrylowe bąble i dżety, których mam strasznie dużo i nie miałam pomysłu jak je spożytkować. ostatnio upycham je wszędzie, przyklejam glossy accents, pokrywam gesso i smaruję farbami, tuszami itd. jak zrobiłam te inchies, to mi się z takimi starymi filmami s-f skojarzyły ;)
świetny pomysł z tym akrylowymi bąblami i dżetami ;) już nie tak nerwowo podziwiam te maleństwa... już wiem, że nic z nich nie wyjdzie, hehe :)
przy ostatnim wpisie, tak zaaferowana zapomniałam dodać, że zaje..iste ptaszysko stworzyłaś! te błyskotki, cudnie się prezentują, a oko hipnotyzuje :)
Gratuluję!!!!
Prace są boskie!!!
:*
No wymiatasz po prostu!
I bąbelki, i ptaszor wymiatają! A nawet oko ptaszora wymiata:)
Raz jeszcze - witaj w zespole! Szybko wracaj do zdrowia, bo wyzwania czekają ; -)
Świetne prace!
bąble rulez
genialne inchies, mam wrażenie, że są żywe :D
Prześlij komentarz