sobota, 22 października 2011

Marzenia u Danusi

Po pierwsze: chyba jestem już cała i zdrowa. Po drugie: strasznie się stęskniłam za moim blogiem i Wami, za papierami i tuszami... 3/4 firmy chora, więc i na mnie musiało paść. Fizycznie nie było tak strasznie, ale dopadł mnie ogólny marazm, po powrocie z pracy do domu po prostu kładłam się do łóżka i finito. Nie miałam siły, by sięgnąć po nożyczki. Na nic nie miałam siły... Ale wreszcie się ogarnęłam i chyba już będzie ok. Ważne, że ten syf co mnie uwierał w gardle, wziął i zniknął. Popełniłam wpis do wędrującego albumu Danusi, w życiu chyba tylu warstw mediami nie wykonałam, choć wcale tego na zdjęciach nie widać (a foty padaczne, wybaczcie, lepszych nie będzie):

Materiały: papierowe resztki, gesso, Distress Stain od Tusi, stemple, tusz Stazon, Color Wash od Tusi, i maska no wiadomo przecież, że od Tusi ;) napisy z wytłaczarki, transfer na taśmie klejącej.

Zamiar miałam taki, by trochę jak ze zmaltretowanego czasem albumu ze zdjęciami to wyglądało. Czy się udało? Ocenę pozostawiam Wam, mnie się podoba ;)

A skąd ten album u mnie? To bardzo długa (ciągnąca się od listopada 2008), chwilami śmieszna, chwilami tragiczna historia, o której nie chcę tu pisać. Chciałabym tylko jeszcze raz podziękować Heli, bo to dzięki Niej mogłam się wpisać do albumu Danusi i dzięki Niej mój wędrujący album jest u mnie, cały i zdrowy, częściowo zapełniony pięknymi wpisami, z pustymi kartkami również, ale JEST.

8 komentarze:

Danka M. pisze...

Martynko, dziękuję!!!
A cała przyjemność oglądania, obmacywania, zachwycania się na żywo mnie przypadnie jak album do mnie wróci.

Tak na marginesie - nasze albumy chyba odbyły podróż w czasie:) (nie wiem i nie chcę wiedzieć w jakiej czarnej dziurze na tak długo utknęły). Ważne, że się odnalazły:)

Boei pisze...

Piękny, intrygujący wpis:)

Jyoti pisze...

Kolejne piękne tło, piękny wpis! Absolutnie zachwyca!

inka pisze...

och no to już prawie eksponat muzealny ! ważne że "żyje"! to o albumie :)
i podoba mi się bardzo Twój nowy baner!!!

Katharinka pisze...

Cudny wpis!!!
:*

KOLOROWY ptak pisze...

cudowna kolorystyka! piękny wpis!
żałuję, że nie można "macać" przez ekran... eh.. może kiedyś technologia i w tym kierunku się rozwinie ;)

Danka M. pisze...

Jest już u mnie ... dziękuję:)

hela-maria pipień [sadowska] pisze...

Hehe... warto było Danusi zaryzykować ;) dalsze wędrowanie, bo wpis jest wyjątkowy, zaszumiany, zamarzony i... cieszę się, że się udało :D