Wielce zainspirowana
TYM kursem skleciłam recyklingowe magnesy:

Bliżej:



Materiały: ścinki papierów przeróżnych (m.in. oczywiście ze
scrap.com.pl ;), odrobina tuszu Distress walnut stain (to chyba mój ulubiony, wszędzie go pcham, nawet tam, gdzie i tak go później nie widać :), wycinki ze starej książki, Glossy Accents ze
scrap.com.pl, magnesy nabyte w
JYSK, baza - kółka wycięte z opakowania po kostkach do zmywarki.
I jeszcze jedna fota:

Super zabawa, szybka robota (no może pomijając schnięcie Glossy Accents...), pewnie powstanie więcej (wiem, często tak piszę i nic z tego nie wychodzi...), ale nie wiem kiedy :P
Pozdrawiam i spadam na obiad!
16 komentarze:
o mamo jakie cudne! a magnesy to takie płaskie duże są? ja raz kupiłam takie grubości centymetra małe i nic cholery trzymać nie chcą...
Jakie fajowe, zwłaszcza z tymi tekstami! No i recykling:-) Miodzio!
Oj superowe te magnesy. Z charakterem! Jak większość twoich prac zresztą:)
magnesiki SUPER!!!
Dzięki :)
Magnesy tak jak pisałam kupiłam w Jysk, pakowane po 6 szt., średnica 2,5 cm, grubość ok. 3 mm. Trzymają świetnie. Nazywają się "Follow me" - magnesy stalowe. Oczywiście made in china.
Martuś fajne są, bardzo "wymowne" ;)
Lubię magnesy na lodówce, w domu mam cale mnóstwo kiedyś podarowanych, kupionych itp. itd.
A gdzie Ty swoje wsadzasz? No bo jak pamiętam to Twoja Mama nie magnesowa jest?
Do futryny w swoim pokoju przyczepiam :)
Świetny pomysł! i rewelacyjne wykonanie - takie prace utwierdzają mnie w przekonaniu, że nic nie powinno się marnować :)
fantastyczne!!!
świetne!!!
no suuuperrr:)))))!!!
Świetne! Też nabrałam ochoty, żeby takie zrobić ;)
Jej - fantastyczne!!!
Superowskie :)
świetny pomysł :) dzięki za link do kursu
rewelacyjne!
Prześlij komentarz