czwartek, 12 listopada 2009

Podkładka i literki

Zupełnie zapomniałam, że również dla siebie zrobiłam podkładkę pod kubek (a myślałyście pewnie, że to już koniec? he he he), oto i ona:

Mam zamiar niedługo coś tam sklecić, ale czekam na przesyłkę ze sklepu (już nie pamiętam, co zamawiałam, ale jakoś sobie w łepetynie zakodowałam, że muszę poczekać aż zakupy dotrą... pewnie się mocno zdziwię jak już będą na miejscu he he he). Na razie podrasowuję (jest takie słowo?? chyba nie...) literki gazetowe:

Wiem, zdjęcia kijowe... ;)

czwartek, 5 listopada 2009

Trochę o sąsiedzie, trochę o duperelach czyli o wszystkim i o niczym...

Po pierwsze chciałam bardzo podziękować za nagrody/wyróżnienia! Naprawdę wiele to dla mnie znaczy i jak tylko się ogarnę, to przekażę je dalej! Dziękuję również za tak miłe komentarze pod poprzednim postem - śnieżynek nadłubałam sporo... kto wie, może coś z tym będę musiała zrobić... bo sama nie zużyję takiej ilości... ;)
Po drugie to tak dupowato u mnie ostatnio, nie wiem co się dzieje, nic mi nie wychodzi... Nic nie jest tak jak być powinno... Niby bzdety (np. klops wg przepisu Marthy Stewart mi nie wyszedł, rozwala się i w ogóle nie jest taki jak być powinien... Matczysko udaje, że jej smakuje... ja to widzę...), ale jakoś się czuję beznadziejnie i właśnie te bzdety jeszcze bardziej mnie dołują. I są jeszcze ważniejsze dołujące sprawy, ale nie chcę o nich tu pisać.

Z zupełnie innej beczki - sąsiad zza ściany cały dzień katował kawałek, który bardzo lubię (i teledysk boski jest po prostu), więc wrzucam, żeby i tu mi towarzyszył:



Sąsiad zza ściany to zupełny kosmos dla mnie - gust muzyczny mamy prawie identyczny, facet ma chyba wszystkie "moje" płyty na swoim kompie (czasem słyszę ten charakterystyczny dźwięk, gdy - że tak to ujmę - uruchamia sprzęt). Różnią nas w kwestii muzycznej jednak dwie rzeczy: on słucha na maksa głośno, ja lubię normalnie, bez przesadyzmu... on ma wszystko na kompie zapewne ściągnięte a ja mam oryginalne płyty, za które zapłaciłam (albo dostałam w prezencie)...
Aha - jeszcze jedno nas różni: on nie mówi "dzień dobry"... Ale to już nie muzyczna kwestia.
Dobra, koniec trucia ;)
Dobranoc! Albo dzień dobry, jak tam chcecie :)

czwartek, 29 października 2009

Dłubię sobie...

...szydełkowe śnieżynki. Tak przed telewizorem sobie dziergam, bo nie lubię bezczynnie się w niego wgapiać, więc jedno oko spoczywa na ekranie a drugie na schemacie i jakoś leci ;) A zainspirowała mnie Bewix :*

Zupełnie od czapy - dzisiejsze popołudniowe niebo nad moim osiedlem:

I jeszcze muzyczka na dobranoc (miała być w poprzednim wpisie, ale coś mi blogger szalał) ze specjalną dedykacją dla Danusi (buziole) - trzymaj się i nie daj się paskudom!



I to by było wszystko na dziś, odmeldowuję się :)
Jeszcze raz dzięki za przemiłe komentarze!

poniedziałek, 26 października 2009

Jesienna kartka

Dla Justt z wyrazami ubolewania, że tak długo na paczkę musiała czekać... Dopiero dziś udało mi się nawiedzić pocztę...

Kolory troszkę przekłamane...

Kartka wyszła na zdjęciu lepiej niż w rzeczywistości...

niedziela, 25 października 2009

Spacer

Po dłuższej przerwie znów wybrałyśmy się na bulwie spotkanie! Jak zwykle było fantastycznie, padam na pysk, Matczysko wykończone, Amela śpi od momentu powrotu do domu (najpierw pochłonęła michę, my też się rzuciłyśmy na obiad...). Prawie trzy godziny super spaceru w świetnym towarzystwie, ale przyznam, że nóżki czuję, oj czuję i jakaś nieprzytomna jestem (za dużo świeżego powietrza he he he).





Króciutki filmik (nie jest to operatorskie mistrzostwo, ale ciężko było ogarnąć całą gromadę):



Więcej zdjęć na forum e-psy i na moim fotosiku.

sobota, 24 października 2009

I jeszcze...

Tym razem dla mamuty:

i ptaszysko:

Poza tym kolejne wyróżnienia na mnie spłynęły!
Od Heli:

Przekazuję je dalej Jaspisowej, nir, i dorotaluk :)

Od Rybiookiej:

Pofrunie do Inki, Natalki i elianki :)

Miłego weekendu wszystkim czytaczom/podglądaczom życzę!

czwartek, 22 października 2009

Monotematycznie

Czyli dalszy ciąg "pifów", tym razem dla kingusi:

i ptaszorek:

Nawet nie wiem czy te prezenty dotarły do adresatek o_O